|
Zimowa ewangelizacja na Warmii i Mazurach
W dniach 24 - 28 stycznia w Rybakach koło Olsztyna odbyły się rekolekcje ewangelizacyjne dla młodzieży pt. Live your LIFE czyli żyj a nie istniej. W rekolekcjach wzięło udział 50 osób z Ostródy, Nidzicy, Olsztyna, Tolkmicka, Torunia i Ełku. Rekolekcje zorganizował Ośrodek młodzieżowo - powołaniowy EMAUS przy współpracy z Salezjańskim Ruchem Ewangelizacyjnym SARUEL.
Wróciłam dziś z rekolekcji które odbywały się w Rybakach. Szczerze mówiąc pojechałam tam z myślą zabicia nudy, bez żadnych konkretnych oczekiwań, a teraz jestem w domu i myślę, że to iż zdecydowałam się tam być było jedną z najlepszych decyzji którą podjęłam ostatnio. Dużo przemyśleń nad sobą, nad sensem własnego życia. Czy warto je oddać w ręce Boga, czy można mu zaufać oraz czy warto się otworzyć na drugiego człowieka... na te pytania otrzymałam jasne i klarowne odpowiedzi - takie wpisy pojawiły się na forum SARUEL'a jeszcze tego samego dnia kiedy rekolekcje dobiegły końca.
Integracja
Co powoduje, że młody człowiek czuje się dobrze na rekolekcjach? Niewątpliwym kluczem do odpowiedzi na to pytanie jest słowo: Integracja. "Kulig, ognisko, wspólne śpiewy przy posiłkach, a także poranki przy wschodzie słońca tworzą klimat tej imprezy - mówi jeden z uczestników rekolekcji. Dobrze, że księża i animatorzy nie mówią nam o wspólnocie z Bogiem tylko poprzez pryzmat mszy, ale również poprzez zabawy, rozmowy, tańce, hulanki, igraszki. Każdy uśmiech napędza tę machinę. Najważniejszy były jednak konferencje".
Formacja
Tematem przewodnim rekolekcji było rozeznawanie swojego życiowego powołania. Jednak, aby rozeznać powołanie najpierw trzeba poznać swoje mocne strony, talenty, optymalne warunki do działania, predyspozycje itd. "Na mnie mocne wrażenie zrobiły warsztaty i konferencja o talentach. Co było w tym takiego ekscytującego? - mówi Krzysiek z Ostródy - To, iż dowiedziałem się, że nie ma ludzi, którzy są kompletnymi beztalenciami. Każdy ma w sobie coś niezwykłego, tyle, że nie każdy potrafi czy chce to odkryć. Potrzebna jest wiara w siebie i szczypta optymizmu, a sukces gwarantowany. Tak jak ten, który jest opisany w Piśmie Świętym, a mianowicie, walka Dawida z Goliatem. Historia Dawida uzmysłowiła mi, że bardziej od mięśni, potrzebny jest rozum".
Praktyka
Wiele osób krytykuje Kościół za ciągłe moralizowanie. Młody człowiek chętnie słucha o wartościach, ideałach, ale często nie potrafi zastosować ich lub połączyć ze swoim własnym życiem. Dlatego rekolekcje "Żyj swoim życiem" miały raczej formę zajęć warsztatowych niż tradycyjnego głoszenia opartego o konferencje. "Mięliśmy zaszczyt malować twarz Jezusa w barwy codzienności, modlitwy i cierpienia. Było to ciekawe doświadczenie, tak samo jak składanie z papieru łódki, która symbolizowała nasze życie. Okazało się, że to oryginalne orgiami jest ilustracją do Ewangelii o powołaniu Piotra. Podobnie jak do łodzi Szymona rybaka, Jezus chce wejść również do naszego życia, aby zaproponować konkretne zadania. Punktem kulminacyjnym każdego dnia były przedstawienia, gdzie mogliśmy wykazać się swoimi talentami i żadne Jury nie było nam potrzebne, albowiem uśmiech drugiego człowieka był odpowiednią zapłatą. Po prostu mamy talent, mamy to coś" - podsumowuje Krzysiek.
Wspólnota
Rekolekcje miały wskazać młodzieży również ich miejsce w Kościele jako Mistycznych Ciele Chrystusa. "Moi znajomi powtarzają, że modlić się można wszędzie. Sam tak myślałem. Na rekolekcjach dowiedziałem się, że faktycznie, modlić się można wszędzie, ale najlepiej robić to we wspólnocie jaką tworzymy, czyli w Kościele. Dlaczego? Bo, my - ludzie jesteśmy jak kredki, pojedynczo łatwo nas złamać, ale nie ma takiej siły, aby złamać kilkadziesiąt na raz. We wspólnocie umacniamy się wzajemnie i to jest piękne. Na rekolekcjach mogłem sobie również zadać pytanie, czego oczekuję od Kościoła. Sądzę, że wszelkie oczekiwania są zaspokajane w takim ruchu jakim jest Salezjański Ruch Ewangelizacyjny. Mam tu przyjaciół na których mogę liczyć, mogę się modlić, są kapłani, którzy odpowiadają na moje pytania i zawsze można z nimi pogadać".
Modlitwa
Rekolekcje to jednak przede wszystkim czas modlitwy i spotkania z Bogiem. I choć trudno uwierzyć, że w grupie w której duży procent stanowili gimnazjaliści można pomyśleć o ciszy i modlitewnym zamyśleniu to jednak czasami warto zaryzykować taką propozycję. U nastolatków dużą rolę odgrywają emocje dlatego modlitwą dobrze odpowiadającą na ich dynamikę i etap życia w którym się znajdują, jest modlitwa charyzmatyczna. Młodzi chętnie modlą się spontanicznie, śpiewają pieśni chwały, a jednocześnie milczą kiedy po wielkiej burzy uwielbienia przychodzi czas ciszy. "Ostatnim mega wydarzeniem, był ostatni wieczór, gdzie mogliśmy modlić się za siebie nawzajem - wspomina jeden z uczestników - Tego uczucia nie da się opisać, te cuda, ten Chrystus w każdym modlącym się. Każdy mógł wynieść to co najlepsze. Wspólna wiara niosła się z głębi serca do gardeł i głośno wypowiedziane słowa miały potężną moc. Może to był efekt naszych działań w grupkach, gdzie otwarcie rozmawialiśmy na szereg różnych pytań zadawanych przez naszych Animatorów. Nie wiem, ale wiem, że ta modlitwa mocno mnie dotknęła. Po rekolekcjach czuję, że muszę się więcej modlić w moim życiu".
|